Sylwester Wojnowski - Refleksje o Rzeczywistości

Bez kasy, czyli refleksja o Biurze Obsługi Interesanta w Siedlcach - Niecodziennik - Sylwester Wojnowski - Refleksje o Rzeczywistości

Niecodziennik / Wpis

O Polsce


Bez kasy, czyli refleksja o Biurze Obsługi Interesanta w Siedlcach


Dodano: 2023-08-19 16:01:02

Refleksja o pracy urzędników i płatnościach za dokumenty w Biurze Obsługi Interesanta w Siedlcach.

Od lata, aczkolwiek z niezbyt dużą częstotliwością, odwiedzam siedleckie Biuro Obsługi Interesanta (BOI) przy Skwerze Niepodległości 2. Najczęściej celem mojej wizyty w tamtym miejscu jest otrzymanie zaświadczeń ze stanowsiska do spraw geodezji, architektury i budownictwa, ochrony środowiska lub zasięgnięcie informacji u osoby od meldunków ( gdzie moje ogólnie dobre wrażenie o pracy urzędników biura, jak miało to miejsce i tym razem, ulega często zachwianiu ).  

Podobnie jak poprzednio, także i w tym roku urzędnicy w informacji, na stanowiskach do spraw geodezji i nieruchomości, architektury i budownictwa oraz ochrony środowiska byli niezwykle rzeczowi, przyjaźni, gotowi udzielić odpowiedzi na zadane pytania czy dać wskazówki jak uzyskać wymaganą dokumentację i pozwolenia. Szczególnie dobre wrażenie zrobiła na mnie pani zajmujaca się architekturą i budownictwem, która bardzo zwięźle i rzeczowo przekazała mi informacje o tym co muszę zrobić, a do tego wspomogła w złożeniu wniosków i odbiorze zaświadczeń nie tylko u siebie, ale też ze stanowisk obok, na których akurat nie było urzędnika.    

Biuro Obsłgi Interesant w Siedlcach to miejsce, które w znacznej większości przypadków potrafi sprostać oczekiwaniom, aczkolwiek są w nim też pewne rzeczy, które w moim przekonaniu poprawiłyby jego funkcjonowanie.

Pomimo, że utrudnienia czas pandemii lat 2020 - 22 mamy już na dobre za sobą, kilka elementów w biurze wciąż przypomina o tym wydarzeniu. Co prawda od interesanta, jak i urzędnika, nie jest już wymagane noszenie maski, co w mojej obecności stało się w przeszłości przyczyną ostrych wymian zdań między pracownikami BOI, a petentami,  na biurkach pozostają zamontowane szklane ekrany, które oddzielają przyjmującego formularze do wniosków od składającego je. Szklana bariera to w jakimś stopniu utrudnienienie w komunikacji, zwłaszcza dla osób ze słabszym słuchem i wtedy, gdy w głównej części biura robi się głośniej. Chciałoby się aby w przyszłości utrudnienie to zostało usunięte lub chociaż w jakimś stopniu zniwelowane.

Inną, znacznie bardziej denerwującą zmianą, która zaszła w ostatnich latach w BOI w Siedlcach jest zamknięcie kasy. Przy składaniu moich własnych wniosków zmuszony byłem robić przelewy na wskazane na stanowisku rachunki bankowe, a następnie przesyłać potwierdzenia na adresy email. Ponieważ nie na każdym stanowisku otrzymałem adres skrzynki, jedno z potwierdzeń wylądowało pod głównym adresem biura, skąd zostało ono na moją prośbę pobrane, a następnie wydrukowane po to tylko aby urzędnik o dziesięć kroków dalej mógł się jemu przyjrzeć przez 20 sekund. Robienie opłat za zaświadczenia w taki sposób nie jest ani łatwiejsze ani szybsze niż uiszczenie ich w kasie BOI gotówką. Aby wykonać płatność w internecie wymagana jest umijętność posługiwania się kontem bankowym i skrzynką email przez internet. Dla większości osób młodych i tych w średnim wieku nie jest to prawdopodbnie większy problem. Jak jednak wytłumaczyć zamknięcie kasy osobie starszej lub upośledznej, która nie posiada wystarczających umiejętności lub po prostu już dłużej atutów fizycznych (słaby wzrok, postępująca choroba Parkinsona itp.) aby zapłacić w wymagany sposób? Odsyłanie ludzi na pocztę celem uiszczenia opłaty w wysokości 17 zł, która będzie ich kosztować 22 zł (właczając opłatę za przelew) to tylko kropla, która przepełnia przysłowiową czarę goryczy. U notariusza, o czym pisałem w jednym z moich wcześniejszyć wpisów, można zapłacić gotówką w recepcji. BOI w Siedlcach tej opcji nie oferuje.

Niedostępność kasy, a w rezultacie brak możliwości płatności gotówką na miejscu składania wniosków jest szczególnie irytujący także dlatego, że Polska od lat charakteryzuje się bardzo niskim przyrostem naturalnym (około 1.3 dziecka na rodzinę), stąd można założyć, że osób, które preferują płątność z pomocą banknotów i monet, czyli metodą, którą znają od dzieciństwa będzie się w przyszłości tylko powiększać. Tymczasem BOI w Siedlcach wydają się podążać ścieżką wytyczoną przez sektor prywatny, gdzie gotówka coraz częściej widziana jest jako zło konieczne, a praca administracyjna, w tak dużym stopniu jak to możliwe, z pomocą aplikacji mobilnych oraz platform w internecie, przenoszona jest na klienta. W jednym zdaniu, obrany kierunek rozwoju wydaje się oderwany od tego czego potrzebuje interesant i co dzieje się w demografii naszego kraju.

Cyfrowe rozwiązania, zwłaszcza te, które usprawniają i automatyzują funkcjonowanie urzędu, to niewątpliwie wygoda i krok w dobrym kierunku, zwłaszcza dla wszystkich tych z nas, którzy są w stanie z nich skorzystać. Niemniej w próbach optymalizacji dostarczania usług, zwłaszcza instytucje państwowe nie mogą zapomnieć o tym, że pewna część społeczeństwa nigdy nie będzie w stanie z nich skorzystać. Tradycyjne metody załatwienia spraw w urzędzie powinny pozostać dostępne tak długo jak choćby jedna z tych osoba ich potrzebuje. Alternatywa to postępujące rozwarstwienie społeczne i pozbawienie tych, którzy sobie nie radzą, korzyści płynących z harmonijnego rozwoju.  

Jak to często bywa, diabeł tkwi w (kluczowych) szczegółach. Podczas mojego tegorocznego, kilkunastodniowego pobytu w Siedlcach miałem okazję odwiedzić kilka urzędów państwowych. Zarówno w Urzędzie Gminy, Biurze Obsługi Interesanta jak i Urzędzie Skarbowym napotkałem przyjaźnie nastawionych i chętnych do pomocy urzędników, dzięki którym moje sprawy załatwiłem, zwłaszcza biorąc pod uwagę okres urlopowy, szybko i efektywnie. Niemniej, to co przede wszystkim pamiętam z wizyt w BOI w Siedlcach to stale zamknięta kasa i nieprzyjazny interesantowi system płatności za dokumenty.


Etykiety: urząd urzędnik podanie kasa gotówka przelew pandemia społeczeństwo interesant

Społeczność


Udostępnij

Zareaguj

0 0

Autor


Sylwester Wojnowski jest twórcą Refleksji o Rzeczywistości i głównym autorem większości zgromadzonej tu treści, aktualnie mieszkający w Wakefield w Wielkiej Brytanii.


Wpisy

Podobna tematyka


Przeglądaj kategorię O Polsce


Polecane


Biała mniejszość we własnym kraju, czyli strach przed imigracją pośród europejskich elit politycznych

Europa potrzebuje imigranów, czego niemal żadna licząca się europejska partia polityczna nie chce przyznać.

Pierwszy gol ustawia mecz, czyli doroczny inflacyjny boom w angielskiej Premier League

Na rynku futbolowym, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, pierwsi kupujący ustalają ceny dla ogółu i często są przyczyną inflacji.

Tylko gotówka, czyli refleksja o płatności za usługę u notariusza

Pomimo, że niemal wszędzie indziej za usługę zapłacisz kartą płatniczną, polscy nie podążają za trendem i wciąż wolą gotówkę.

Gdzie się podział biały Brytyjczyk, czyli refleksja o regionalnych nierównościach

Refleksja o ogromnym zróźnicowaniu etnicznym pośród mieszkańców północnej części Wielkiej Brytanii.

Rosnący poziom wykształcenia pośród kobiet i jego skutki na ogół społeczeństwa

Relacja między zmieniającym się profilem wykształcenia, zwłaszcza pośród kobiet a dostępnością kluczowych usług dla ludności w Wielkiej Brytanii i krajach europejskich.

Dyskusja


Bądź pierwszy!

Nikt jeszcze nie zabrał głosu na powyższy temat. Bądź pierwszy!

Rozpocznij dyskusję anonimowo lub jako zalogowany użytkownik i otrzymaj powiadomienia o odpowiedziach na Twoje komentarze.

Dodaj komentarz

Zgoda na Politykę plików cookies.
Szczegóły