Sylwester Wojnowski - Refleksje o Rzeczywistości

Monbiot i parasolka, czyli powtórka z historii - Niecodziennik - Sylwester Wojnowski - Refleksje o Rzeczywistości

Niecodziennik / Wpis

O Wielkiej Brytanii


Monbiot i parasolka, czyli powtórka z historii


Dodano: 2024-05-23 21:23:13

Refleksja o tym, że okresowy trening w życiu, zwłaszcza, kiedy odrobinę bolesny to dobra rzecz.

Zaczęło się niewinnie, bo cóż w tym nadzwyczajnego, że w na Wyspach Brytyjskich dzień zaczyna się od deszczu.
Tego dnia miałem w planach krótką wizytę w szpitalu. Chodziło o pobranie krwi. Pogoda była "pod psem", pomyślałem więc, że zadzwonię po taksówkę. Jak postanowiłęm, tak zrobiem. Okazało się, że wszystkie zajęte, bo przed dziewiątą rano dzieci idą do szkoły, a znaczna z nich część zamiast iść, jedzie taksówkami. Narzuciłem na siebe kurtkę, do plecaka wrzuciłem parasolkę i wyszedłem na przystanek obok miejsca gdzie mieszkam. Autobus pojawił się po kilku minutach. Do szpitala dostałęm się po kilkunastu kolejnych. Pobranie krwi, wraz z oczekiwaniem w kolejce zajęło kolejne dziesięć. Pora na powrót.

W strumieniach deszczu, złapałem autobus ku centrum miasta, znalazłem siedzące miejsce, wyciągnąłem telefon i zacząłem szukać czegoś do poczytania. W oczy rzucił mi się artykuł autorstwa George'a Monbiota, zawodowego intryganta, jak sam lubi on o sobie mówić, na temat sprawiedliwości przeciwko tym, którzy próbują kwestionować naruszenia prawa. Artykuł, jak wiele poprzednich tego autora, okazał się na tyle frapujący, że podczas jego czytania, nawet nie zauważyłem, kiedy minęła mi podróż powrotna. Uniosłem głowę, dostrzegłem znajomy przystanek, poderwałem cztery litery z siedzenia i wyszedłem z autobusu.

Pogoda na zewnątrz była wciąż "pod psem". Autobus odjechał, a ja sobie uświadomiłem, że właśnie zostawiłem w nim moja parasolkę, którą przy wsiadaniu położyłem na podłodze pod siedzeniem obok. To była moja ulubiona, przywieziona z Polski, a zbudowana w Chinach parasolka. Pomyślałem więc, że spróbuje ją odzyskać.

Autobus, z którego właśnie wysiadłem, miał w rozkładzie powrót za kwadrans. Przeszedłem przez ulice i poczekałem na przystanku. Autobus pojawił się, i tu niespodzianka, jak napisano w rozkładzie jazdy. Wsiadłem, poszedłem do miejsca, gdzie wcześniej siedziałem. Niestety! Parasolki już tam nie było. Na moim miejscu siedział jakiś chłopak z nosem w telefonie jak ja wcześniej. Zapytany o parasolkę, sucho odparł, że nie ma o niej pojęcia.

Wysiadłem na następnym przystanku z tą samą myślą, którą pamiętam sprzed jakichś dwóćh lat, czyli, że historia lubi się powtarzać. Po raz co najmniej trzeci w moim życiu w ten sam głupi sposób straciłem parasolkę. Powinienem obwiniać za to G. Monbiota?. Ostatecznie praca dziennikarza to przykuć uwagę do tego co napisał, a on to zrobił. Nie, to nie jego wina ;).

Przygodę tę pewnie będę pamiętał na kolejne dwa lata. Po to właśnie istnieje okresowy trening w życiu ...


Etykiety: parasolka historia autobus powtórka telefon podróż trening pamięć strata deszcz pogoda

Społeczność


Udostępnij

Zareaguj

0 0

Autor


Sylwester Wojnowski jest twórcą Refleksji o Rzeczywistości i głównym autorem większości zgromadzonej tu treści, aktualnie mieszkający w Wakefield w Wielkiej Brytanii.


Wpisy

Podobna tematyka


Przeglądaj kategorię O Wielkiej Brytanii


Polecane


Wczorajsze artykuły, świergot i emotikony po których brak dziś w pamięci śladu

O tym jak regularna konsumpcja papki informacyjnej w internecie wpływa na pamięć długotrwałą i zdolność zapamiętywania tego co przeczytałem.

O czterech przedmiotach, które po prostu warto mieć mieszkając w Wielkiej Brytanii

O tym co zawsze warto mieć pod ręką mieszkając na wyspach brytyjskich.

Gra niewarta świeczki i wnioski warte zapisania

Refleksja na temat cyfrowych systemów, na które zwyczajnie nie warto tracić czasu i uwagi.

Mickiewiczem do domu, czyli chwila oddechu od brytyjskich usług kolejowych

O tym, że w odniesieniu do transportu kolejowego Polska nie powinna mieć żadnych kompleksów w porównaniu do Wielkiej Brytanii.

Bez psychicznego kaca, czyli refleksja o przechodniach, notatniku i bezcennych myślach

Najcenniejsze myśli odchodzą tak łatwo i szybko jak przyszły. Czasem zdarzają się one tylko raz w życiu. Niewielu z nas stać aby te myśli stracić, stąd każdy z nas powinien podjąć kroki aby zdarzało się to tak rzadko jak tylko możliwe.

Dyskusja


Bądź pierwszy!

Nikt jeszcze nie zabrał głosu na powyższy temat. Bądź pierwszy!

Rozpocznij dyskusję anonimowo lub jako zalogowany użytkownik i otrzymaj powiadomienia o odpowiedziach na Twoje komentarze.

Dodaj komentarz

Zgoda na Politykę plików cookies.
Szczegóły