Sylwester Wojnowski - Refleksje o Rzeczywistości

Wyspa skarbów, czyli przeklęte bogactwo nie pozwala o sobie zapomnieć - Niecodziennik - Sylwester Wojnowski - Refleksje o Rzeczywistości

Niecodziennik / Wpis

Tematyka: O produktach


Wyspa skarbów, czyli przeklęte bogactwo nie pozwala o sobie zapomnieć

Sylwester Wojnowski


Dodano: 2024-06-28 23:48:44

Prawdziwe bogactwo to czasem wynik występków, których skutki nie dają o sobie zapomnieć aż po sam koniec życia lub newet do tego końca prowadzą.

Kapitam Flint dołożył wszelkich starań aby o dorobku jego korsarskiego życia wiedziało tak niewielu jak tylko możliwe. Całe dekady spędził grabiąc pod piracką banderę, a to co zdobył ostatecznie ukrył na bezludnej wyspie. Bogactw było tyle, że do ich przewiezienia na ów wyspę i zakopania pirat potrzebował sześciu kompanów, których, zaraz po ukryciu skarbu, aby nie było świadków zdarzenia, własnoręcznie pozbawił życia. Po wszystkim wrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie miał nadzieję na spokojną emeryturę i bycie zapomnianym. Szybko znalazł karczmę gdzieś na wybrzeżu i rozgościł się w niej jak w kajucie własnego szkunera. Każdego dnia robił sobie wędrówki nad morze, a wieczorami zasypiał przy butelce rumu. Sen z powiek Flintowi spędzała tylko jedna myśl, taka, że któregoś dnia na progu gospody po informacje o miejscu ukrycia skarbu może pojawić się jedna jednyna osoba, której ten niustraszony pirat kiedykolwiek się bał, czyli jednonogi John Silver.

Silver nigdy się nie pojawił. Wkrótce do gospody zawitali jednak inni poprzedni kompani Flinta, którzy po latach ciężkiej służby skończyli z niczym. Być albo nie być mieli wypisane na twarzach. Walkę z jednym z nich kapitan niemal przypłacił życiem, które ostatecznie uleciało z niego za sprawą powikłań wywołanych nadużywaniem rumu. Po nieprzeciętnie bogatym i niesławnym nieboszczyku ostała się między innymi mapa z miejscem ukrycia skarbu, po którą bardzo szybko zjawili się kolejni byli towarzysze przeszłych przygód pirata. Mapy jednak nie znaleźli. Wpadła ona w ręce właścicielki gospody i jej syna, którzy zaraz po jej znalezieniu pośród rzeczy należących do Flinta, uciekli z budynku.

Wszystko, co wydarzyło się później było opisem zmagań odzyskania i przejęcia "dorobku życia" kapitana Flinta.

"Wyspa skarbów" bo taki nosi tytuł książka autorstwa szkockiego pisarza R.L. Stevensona napisana przeszło 140 late mu, która opisuje historię kapitana Flinta i skarbu piratów ukrytego na bezludnej wyspie, zainteresowała minie w znacznym mierze za sprawą imponującej piosenki o tym samym tytule i źródle nagranej przez niemiecki zespół metalowy Running Wild, stosunkowo późno w moim życiu. To ostatnie bywa czasem zaletą, między innymi dlatego, że pozwala odkryć prawdy w tekście, który mając piętnaście lat łatwo jest przeoczyć. 

          



"Wyspa skarbów" pełna jest tych prawd. Jedna z nich jest taka, że jak kapitan Flint, osóba, kiedy już osiągnie bogactwo, często kosztem reszty społeczeństwa i w brutalny sposób, robi wszystko co w jej mocy aby się od tego społęczeństwa odseparować jednocześnie żyjąc nadzieją, że uczynki, które pomogły zdobyć bogactwo nie zostaną ukarane, a zdobycze tknięte lub przejęte.

Flint ostatecznie uniknął ludzkiej sprawiedliwości, szubienicy czy kul byłych towarzyszy w zbrodni. Jego życie zakończył udar. Niemniej okres po powrocie z wyspy gdzie zakopany został skarb nigdy nie był dla niego emeryturą o jakiej marzył. Każdego dnia był prześladowany przez myśl o kolejnym spotakaniu z przebiegłym kuternogą i w rezultacie utratą skarbu, na który tak ciężko pracował. To drugie ostatecznie się spełniło z wydatnym udziałem Silvera.

Przesłanie historii kapitana Flinta jest takie, że na dłuższą metę ucieczka od występków w życiu i z zyskami z nich płynącymi jest trudna, jeżeli nie niemożliwa, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto wciąż pamięta, kto w trakcie został oszukany lub ucierpiał w inny sposób, kto wciąż ma wystarczająco motywacji i sił aby wyrównać rachunki i kto jest napędzany nadzieją stania się tym ostatecznym posiadaczem skarbu.



Zareaguj

0 0

Udostępnij

Zabierz głos


Weź udział w dyskusji i zostań członkiem naszej społeczności.

  Dodaj komentarz

Przejdź do dysksji w tym temacie.

Polecane


Zemsta za przyzwoleniem, czyli refleksja o izraelskich zbrodniach w Strefie Gazy

Opinia na temat działań militarnych Izraela w Strefie Gazy, użytych środków oraz skutków dla lokalnej palestyńskiej ludności regionu i reszty świata.

Zgoda na Politykę plików cookies.
Szczegóły